Strona główna › Pytania OGR.02 › Pytanie 152
OGR.02 · pytanie #152
Marchwi nie należy uprawiać bezpośrednio po oborniku ze względu na
- Azniekształcenia i rozwidlenia korzeni oraz uszkodzenia przez połyśnicę marchwiankę.
- Bwybujały wzrost naci oraz porażenie przez szkodniki glebowe.
- Cgromadzenie szkodliwych azotanów w korzeniu oraz porażenie przez szarą pleśń.
- Dzbyt intensywny wzrost korzeni i żerowanie mszyc.
Poprawna odpowiedź: A. zniekształcenia i rozwidlenia korzeni oraz uszkodzenia przez połyśnicę marchwiankę.
Kliknij odpowiedź, którą uważasz za poprawną.
Wyjaśnienie
To jest właśnie sedno praktycznej wiedzy ogrodniczej – marchwi nie powinno się uprawiać bezpośrednio po oborniku, ponieważ korzenie w takich warunkach bardzo często ulegają zniekształceniom i rozwidleniom. Wynika to głównie z faktu, że świeży obornik nie jest jeszcze w pełni rozłożony, przez co w glebie pozostaje wiele większych, nieprzetworzonych cząstek. W trakcie wzrostu system korzeniowy marchwi natrafia na te fragmenty i nie może swobodnie penetrować podłoża – stąd pojawiają się rozdwojenia, a czasem nawet bardziej fantazyjne deformacje. To nie tylko psuje wygląd marchwi, ale też utrudnia jej przechowywanie i sprzedaż, bo konsumenci raczej oczekują regularnych, zgrabnych korzeni. Poza tym, świeży obornik intensywnie wabi szkodniki – szczególnie połyśnicę marchwiankę, której larwy potrafią mocno uszkodzić korzenie. Znam takie przypadki z własnej praktyki, gdzie plantacja była wręcz zrujnowana przez te szkodniki po zastosowaniu obornika pod marchew. Lepiej więc stosować obornik pod uprawę roślin poprzedzających marchew, np. ziemniaków, a samą marchew siać dopiero w drugim lub trzecim roku po oborniku. To zgodne z zaleceniami doradców rolniczych i podręcznikami uprawy warzyw korzeniowych. Taka praktyka poprawia strukturę gleby i minimalizuje ryzyko problemów z jakością korzeni.
🤖 Wyjaśnienie generowane przez AI – weryfikuj w oficjalnych źródłach.