Strona główna › Pytania BUD.21 › Pytanie 372
BUD.21 · pytanie #372
W tabeli przedstawiono minimalną częstotliwość badań i pomiarów sprawdzających jakość wykonanego podłoża pod warstwy konstrukcyjne nawierzchni jezdni. Na odcinku o długości 40 km szerokość wykonanego podłoża należy sprawdzić co najmniej <br><br> <table><tr><th>Lp.</th><th>Wyszczególnienie pomiarów i badań</th><th>Minimalna częstotliwość badańi pomiarów jakości wykonanych robót</th></tr><tr><td>1.</td><td>Szerokość profilowanego podłoża</td><td>10 razy na 1 km</td></tr><tr><td>2.</td><td>Równość podłużna</td><td>co 20 m na każdym pasie ruchu</td></tr><tr><td>3.</td><td>Równość poprzeczna</td><td>10 razy na 1 km</td></tr><tr><td>4.</td><td>Spadki poprzeczne</td><td>10 razy na 1 km</td></tr><tr><td>5.</td><td>Rzędne wysokościowe</td><td>co 100 m</td></tr><tr><td>6.</td><td>Ukształtowanie osi w pionie</td><td>co 100 m</td></tr></table>
- A400 razy.
- B40 razy.
- C4 razy.
- D10 razy.
Poprawna odpowiedź: A. 400 razy.
Kliknij odpowiedź, którą uważasz za poprawną.
Wyjaśnienie
Prawidłowa odpowiedź wynika z prostego, ale bardzo ważnego rachunku – skoro według tabeli szerokość profilowanego podłoża należy sprawdzać 10 razy na 1 km, to na całym odcinku 40 kilometrów daje nam to aż 400 pomiarów. Takie podejście pokazuje, że kontrola jakości w budownictwie drogowym nie może być przypadkowa: precyzyjna dokumentacja i częste pomiary pozwalają wychwycić ewentualne błędy wykonawcze na wczesnym etapie. Z mojego doświadczenia wynika, że przy dłuższych odcinkach drogi kontrola szerokości jest wręcz kluczowa, bo nawet drobne odchyłki mogą wprowadzać poważne niezgodności przy układaniu dalszych warstw konstrukcyjnych. Przepisy i normy – jak Warunki Techniczne czy wytyczne GDDKiA – jasno wskazują, że systematyczność badań minimalizuje ryzyko np. zwężenia pasa ruchu czy przesunięcia krawędzi nawierzchni, co potem jest bardzo kosztowne do naprawy. Zwróć uwagę, że zbyt rzadkie pomiary powodują, że można łatwo przeoczyć systematyczne błędy na dłuższych odcinkach. W praktyce inżynierowie często nawet zwiększają częstotliwość badań w miejscach newralgicznych – skrzyżowania, łuki, zjazdy – żeby uniknąć niespodzianek podczas odbioru końcowego. Taka dbałość o szczegóły przekłada się na trwałość i bezpieczeństwo drogi, a także na uniknięcie reklamacji w przyszłości. Zresztą, moim zdaniem, im więcej masz twardych danych z pomiarów, tym spokojniej możesz spać jako wykonawca – nie ma potem „gdybania”, są fakty i wyniki pomiarów. To jest właśnie ta solidna, polska szkoła budowy dróg.
🤖 Wyjaśnienie generowane przez AI – weryfikuj w oficjalnych źródłach.